Zakupy z kobietą, czyli jak zachować spokój, gdy jesteś mężczyzną

Niewielu jest na świecie mężczyzn, którzy ze spokojem znoszą wielogodzinne zakupy ze swoimi kobietami. Wielu ma dosyć po dwudziestu minutach, a gdzie tu myśleć o kolejnych godzinach. Co cierpliwsi panowie zniosą to po „męsku”, zaciskając zęby, co sprytniejsi i bardziej doświadczeni organizują sobie czas na zakupach tak, by znieść to jak najszybciej i jak najmniej boleśnie. Są jednak i tacy mężczyźni, którzy za nic w świecie nie wyobrażają sobie takiego spędzania wolnego dnia. Może się jednak okazać, że opór jest bezskuteczny i może tylko płci przeciwnej zaszkodzić. Jak więc mężczyzna ma przetrwać ten nielubiany czy wręcz znienawidzony proceder? Przede wszystkim okiełznać swoje emocje. Przemyślane działanie i bardzo dokładnie ułożony plan to klucze do sukcesu. Opanowanie to podstawa. Nic, co podszyte jest negatywnymi emocjami, nie może owocować niczym dobrym. Plan to założenia, jakie musimy przyjąć. Jedno już mamy – zachować spokój. Drugie – uprzyjemnić sobie ten trudny czas jak się da. A więc zabieramy ulubione czasopismo, odtwarzacz z ulubionymi utworami, rozpoczętą książkę. Kolejna zasada – nie ignoruj swojej kobiety. Jeśli będziesz przytakiwał na wszystko, albo wszystko negował, a nie daj Boże nie miał zdania to zakupy albo nigdy się nie skończą, albo skończą, ale karczemną awanturą.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.