Świąteczny szał zakupów

Okres przed świętami Bożego Narodzenia to tak zwane żniwa dla producentów wszelkich artykułów. Centra handlowe pękają w szwach, obroty sklepów internetowych zwiększają się kilkakrotnie, parkingi przed sklepami zapewniają się do ostatniego nawet najbardziej oddalonego od wejścia miejsca. Tak właśnie wygląda tradycyjny, coroczny szał przedświątecznych zakupów. Magia świąt przekuta na konsumpcyjne potrzeby ogarnia nawet najbardziej rozsądnych klientów. Ludzie wychodzą za sklepów obładowani wszystkim co im jest potrzebne, i tym, co może się przyda, i tym, co na pewno nigdy im się nie przyda, ale było ładne, albo w przecenie. Co ciekawe ludzie, którzy na co dzień robią awanturę o czekanie w kolejce przez pięć minut, teraz potulnie stoją w czasami godzinnych kolejkach. Z roku na rok ten szał zakupowy rozpoczyna się coraz szybciej i ma coraz większą moc. Powszechnie mówi się o kryzysie finansowym, jednak w sklepach w tym okresie go nie widać. Widać za to rosnącą w ludziach agresję oraz psychozę tłumu. Z powodu ostatniej sztuki jakiegoś towaru, który w okresach nieświątecznych nie jest atrakcyjny ludzie są w stanie nie tylko się pokłócić, ale nawet pobić. I takie zachowania już niestety nic z magią i sensem tych świąt wspólnego nie mają. Czasy konsumpcji i komercjalizacji mają swoje dobre i złe strony.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.