Jak robić zakupy na targach staroci

Powszechna macdonaldyzacja, nastanie epoki hipermarketów i tandetnej jakości produktów sprawiło, że w niepamięć poszły stare, bardzo klimatyczne targi staroci. A to wielki błąd! Są jednak osoby, które zatrzymały w pewien sposób upływ czasu i utrzymują przy życiu takie pchle targi. A na nich można znaleźć dosłownie wszystko. Czasami za śmiesznie niską cenę można kupić prawdziwe perełki, których kolekcjonerzy poszukują latami. Specyfika takich miejsc polega nie tylko na asortymencie oferowanym klientom, ale także na sposobie przeprowadzania transakcji. Targi posiadają swoje prawa, które warto poznać. Po pierwsze trzeba mieć pewien rodzaj zmysłu, drygu do wyszukiwania wartościowych rzeczy. Na takich targach bowiem trzeba przekopać się przez sterty bezużytecznych szpargałów, żeby dotrzeć do tego, co ma prawdziwą wartość. Po drugie trzeba być także cierpliwym. Zdarza się, że tygodniami nie znajdziemy żadnej ciekawej rzeczy do kupienia. I oczywiście trzeba umieć się targować. Ceny bowiem są zwyczajowo zawyżane. Na niektórych targach chęć zakupienia jakiejś rzeczy bez próby targowania jest obrazą dla sprzedającego. Oczywiście nie każdy ma wrodzoną umiejętność negocjacji. Można się jednak tego nauczyć. I pamiętajmy także, że zbyt długa chwila zawahania może spowodować, że ktoś nas wyprzedzi i stracimy niepowtarzalną okazję zakupu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.