Hipermarket czy sklepik

Czy jesteśmy lokalnymi patriotami? Wiele rzeczy o tym może świadczyć, ale i może temu przeczyć. Dlatego też ma na to wpływ coś, o czym nierzadko wcale byśmy nawet nie pomyśleli. A mianowicie to, gdzie robimy zakupy. Wiadomym jest, że Pani, która pracuje w lokalnym sklepiku w niewielkiej miejscowości ma więcej informacji niż rozgłośnia radiowa. Zwykle wie lepiej niż sami zainteresowani o tym kto, gdzie, z kim, dlaczego, i co na to sąsiadki. Wszystko przez dużą ilość źródeł informacji (nierzadko i pomówień). Coraz rzadziej jednak możemy zobaczyć kolejki w sklepach osiedlowych i lokalnych. Dlaczego? Dlatego, że wielu z nas woli robić zakupy generalne, a rzadziej. Przy dzisiejszej bieganinie, z jaką mamy do czynienia możliwość zaoszczędzenia każdej minuty jest na wagę złota. Dlatego też, gdy mamy czas zwykle wybieramy się do supermarketu, z długą listą zakupów i robimy zakupy na wiele tygodni. Do sklepu lokalnego wówczas przychodzimy jedynie po te produkty, które w danym momencie są nam pilnie potrzebne lub nie da się z nich zrobić zapasów przez to, że mają krótki termin przydatności do spożycia. Z takiego zachowania konsumentów, wynika również działanie sklepów – szczególnie tych sieciowych, które mogą sobie pozwolić na stałe poszerzanie asortymentu, więc stają się atrakcyjniejsze.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.